Iława 2017

Miałem w planach weekendowy wypad do Powidza ale przyjaciel namówił mnie na jednak Iławę i nie żałuję! Byłem tam pierwszy raz w życiu. Piękne miejsce i piękna sceneria do pokazów na skarpie nad wodą z zieloną wyspą w tle.

Duże brawa dla organizatorów! Wszystko świetnie prowadzone, tempo takie że kart nie było kiedy wymieniać. 🙂 Czasem chyba nawet trochę za duże bo manewr odejścia Casy z terenu pokazów wyglądał prawie na ucieczkę przed wchodzącymi w strefę Czerwonymi Iskrami. 🙂

Zabawnym momentem było oczekiwanie na MIGa-29 który kręcił się w pobliżu strefy pokazów czekając na swoją kolej. W strefie oczekiwania spotkał szalonego Kielaka na samolocie akrobacyjnym więc po kilku chwilach połączyli się w parę i latali tam razem. Niestety duuuużo za daleko żeby można im było zrobić fotkę. 🙂